ULUBIONY KIOSK - PRZEJRZYJ I ZAMÓW WERSJA MOBILNA

Inspiracje / Wywiad

Szymon Szcześniak - psychologia portretu Maciej Zieliński

2013-11-28
0 komentarzy
278
Facebook Google Wykop Twitter Pinterest
Szymon Szcześniak - psychologia portretu
W czym tkwi tajemnica udanego portretu i jakich błędów się wystrzegać? Zapytaliśmy o to prawdziwego eksperta!

PROfil

Szymon Szcześniak

Zawodowy fotograf specjalizujący się w portrecie, wykładowca Collegium Artis, reprezentowany przez agencję LAF Productions. Współpracuje z agencjami reklamowymi oraz pismami takimi jak: "Viva", "Playboy", "Zwierciadło", "Gala", "Twój Styl", "Przekrój" czy "Pani".

Prywatnie inspiruje go codzienność. Jak mówi, zarówno w pracy komercyjnej, jak i autorskiej jest pod silnym wpływem abstrakcji i surrealizmu otaczającego nas świata.

"Nie boję się poprosić kogoś, by zapozował, choćby był to osioł. Staram się nie ingerować w życie ludzi, pytam o pozwolenie, jeśli trzeba, jeśli się nie zgadzają - nie żałuję. Nie chcę, by fotografia mnie męczyła i była czymś wymuszonym. Bacznie obserwuję zjawiska i dopiero w ostatniej chwili wyciągam aparat. Abstrakcja w połączeniu z powagą życia dodaje obrazom dystansu i odrobiny humoru, bez którego nie widzę siebie jako fotografa".

Mamy świetne aparaty, dobre obiektywy, czemu te portrety wciąż nam nie wychodzą?

Każdy portrecista powie Ci, że sprzęt tak naprawdę ogranicza. W portrecie, którym ja się zajmuję, bardzo ważna jest strona psychologiczna, a to urządzenie, które staje między Tobą a portretowaną osobą, nie ułatwia zadania. Powoduje pewien dyskomfort, zwłaszcza dla tej osoby. Oczywiście można fotografować z zaskoczenia lub bez wiedzy modela, jest taki rodzaj fotografii portretowej, ale ja nie jestem jej zwolennikiem. Dla mnie ten bezpośredni kontakt z człowiekiem jest najważniejszy.

Uważajmy przy doborze sprzętu, tak żeby nie było tego za dużo, abyśmy mogli się skupić na osobie. Wyjmowanie od razu aparatu z długim obiektywem i celowanie w osobę, która może ma jeszcze wątpliwości, czy chce być fotografowana - to na pewno nie pomaga.

Jak w takim razie przekonać naszego bohatera, jak zacząć udaną współpracę?

Trzeba zacząć od prostej komunikacji międzyludzkiej, przekonać go do siebie, bo to jest najważniejsze. Dopiero później zapytać o możliwość zrobienia takiego zdjęcia. Z doświadczenia wiem, że to prawie zawsze działa, rzadko ktoś mi odmawia.

Dobrze jest też zastanowić się wcześniej, co chcemy zrobić, czego chcemy od tej osoby, jaki ten portret ma być. Pamiętajmy, że na dobre zdjęcie składa się szereg elementów, tylko odpowiednie powiązanie ich ze sobą gwarantuje udane zdjęcie. Dlatego tak ważny jest dobór właściwego modela i odpowiedniej scenerii.

Adam Sztaba dla Twojego Stylu, fot. Szymon Szcześniak

Czyli portret to w największym stopniu psychologia?

Zgadza się, fotografowie za dużo rozmawiają o sprzęcie. Zawsze powtarzam, że dobry portrecista musi lubić ludzi, nie może wprowadzać dystansu, osoba fotografowana w żadnym momencie nie może czuć się wykorzystana. Oczywiście zawsze ingerujemy w czyjeś życie, bo to nie jest naturalne, że podchodzimy do kogoś i mówimy, że chcemy zrobić mu zdjęcie.

To jest trochę jak w związku, musi być szczera i jasna sytuacja. Gdy nikt nie czuje dyskomfortu, gdy nie robimy nic na siłę, portret będzie genialny.

Portretowanie napotkanych ludzi jest trochę jak sprzedawanie jakiegoś produktu, zawsze trzeba zacząć od takiego psychologicznego podejścia i trochę sobie obłaskawić klienta. To nie ma znaczenia, czy robimy jakiegoś wytatuowanego gościa, czy tatę, który idzie sobie z dzieckiem. Obaj mają w tej chwili swoją strefę prywatności, do której my musimy wejść z butami, ale zrobić to tak, by po zrobieniu zdjęcia byli nadal zadowoleni. Portrecista nigdy nie chce nikomu zrobić krzywdy, nie jesteśmy paparazzi.

Z cyklu “Into the Wild”, fot. Szymon Szcześniak

Jest jeszcze drugi aspekt tej psychologii. Odbiorca nie może mieć wrażenia, że to jest jakieś powierzchowne przedstawienie twarzy człowieka. Bo za tym człowiekiem idzie jakaś historia, to jest najpiękniejsze w portrecie. Oglądając dobry portret, zatrzymujemy się nad nim na chwilę, nie przerzucamy dalej jak strony czasopisma. Zaczynamy się zastanawiać, kim jest bohater tego zdjęcia. I to jest wtedy dobry portret. Liczy się siła wyrazu.

Najpierw trzeba też przełamać siebie. Znaleźć w sobie odwagę, by podejść i powiedzieć: "Cześć, masz fajną urodę, chciałbym zrobić Ci zdjęcie".

Ja z natury jestem nieśmiałym człowiekiem i w rzeczywistości nie podchodzę nagminnie do ludzi i nie zagaduję ich. Ale w momencie, kiedy masz zadanie do wykonania, zaczynasz się w pewien sposób zmuszać, to jest bardzo fajne ćwiczenie psychologiczne ułatwiające otwieranie się na ludzi.

Artur Żmijewski dla Twojego Stylu, fot. Szymon Szcześniak

Zwłaszcza gdy się udaje i masz satysfakcję.

To jest właśnie cudowne działanie na siebie samego, praca nad własnym charakterem. Poza tym poznajesz drugiego człowieka, nie tylko od powierzchownej strony, bo przecież nie rozmawiasz tylko o pogodzie. Po pewnym czasie będą z Tobą rozmawiać o bardzo prywatnych sprawach. Ludzie naprawdę potrafią otworzyć się przed osobą, której w zasadzie nie znają. Portrecista jest więc momentami jak psychoterapeuta.

Dobry portrecista musi lubić ludzi, nie może wprowadzać dystansu, osoba fotografowana w żadnym momencie nie może czuć się wykorzystana.

Kontynuuję teraz cykl "Czy mogę zrobić panu zdjęcie" i bardzo często fotografuję ludzi z jakiejś patologii, narkomanów, z trudnych środowisk, ludzi biednych, bezdomnych. Oni nie lubią być fotografowani z ukrycia, bez pytania, bardzo się obruszają, nie chcą być traktowani jak jakieś chodzące dziwadła. Chcą być fotografowani twarzą w twarz. Ten szacunek, który im okazujesz, oni Ci od razu oddają. Na co dzień spotykają się z ignorancją i dezaprobatą świata, a teraz nagle ktoś się nimi interesuje, to działa na Twoją korzyść, oni się świetnie otwierają.

Michał Koterski dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak

Paweł Żak powiesił kiedyś ogłoszenie na Warszawskiej Pradze, napisał, że jeśli ktoś chce zdjęcie, niech przyjdzie następnego dnia tu i tu. Zrobił świetny cykl o mieszkańcach Pragi.

Fotograf Szymon Szcześniak radzi

  1. Portretujcie
    Jeśli chcecie robić portrety, nie czekajcie, aż kupicie sobie lepszy aparat czy obiektyw, fotografujmy tym, czym możemy, sprzęt nie może ograniczać i nie może być wymówką.
  2. Ćwiczcie charakter
    Próbujcie się otworzyć na ludzi, nawet jeśli na co dzień jesteście nieśmiali. Wyznaczcie sobie cel i go realizujcie. Zmuście się raz na jakiś czas do namówienia na portret przypadkowego przechodnia, to umiejętność, którą trzeba ćwiczyć. Obserwujcie reakcje i wyciągajcie wnioski.
  3. Stwórzcie projekt
    Być może będzie to seria portretów ludzi czekających na przystanku na tramwaj lub panie sprzedające sznurówki. Takie cykle rozwijają zarówno nasze możliwości psychologiczne, jak i techniczne.
  4. Nie zrażajcie się
    Początki bywają bardzo trudne, portret to stres, światło jest trudne. To jak z nauką języka, trzeba cały czas ćwiczyć. Im więcej robicie zdjęć, tym lepsi się stajecie.
  5. Studiujcie klasyków
    Nie wolno ignorować klasyków, portretu można uczyć się nawet od malarzy. Oglądaj i analizuj, patrz, jak kadrują, jak operują światłem Irving Penn czy Sally Mann. Internet to śmietnik, nie wierz w to, co widzisz i czytasz w Internecie, nie powielaj błędów. To jest trochę jak w związku, musi być szczera i jasna sytuacja. Gdy nikt nie czuje dyskomfortu, gdy nie robimy nic na siłę, portret będzie genialny!" Dobry portrecista musi lubić ludzi, nie może wprowadzać dystansu, osoba fotografowana w żadnym momencie nie może czuć się wykorzystana
 

Cudownie! Widzisz, to jest trochę jak w związku, musi być szczera i jasna sytuacja. Gdy nikt nie czuje dyskomfortu, nie robimy nic na siłę, portret będzie genialny!

A czy nie jest też tak, że trudniej fotografuje się osobę, którą znamy, trudniej wytworzyć pewną atmosferę, zmusić ją do skupienia.

Tutaj mówimy o bardziej kreacyjnym portrecie, ale faktycznie, im mniejszy jest dystans między modelem a fotografowaną osobą, tym te napięcia bywają większe. To jest trochę jak z uczeniem, trudno jest uczyć czegokolwiek siostrę czy żonę. Nie wiedzieć czemu łatwiej wtedy wchodzimy w jakąś nerwową sytuację.

Oczywiście najłatwiej zacząć od osób, które znamy, choć to jest też dla nas największa szkoła. Pomaga to, że wiesz od razu, czy ta osoba jest w danej chwili sobą, czy nie. Fotografując żonę, dobrze znasz jej każdą minę i gest, potrafisz wydobyć to co najlepsze. Ja mam z tym problem w pracy, bo jak zrobić dobry portret, jeśli mam na to 15 minut? To jest przypadek. Jeśli mam czas, jeśli to jest dłuższy wyjazd na zdjęcia, mogę poznać tę osobę. Później widać, że pierwsze zdjęcia są zawsze najgorsze.

Na zajęciach ze studentami uczysz właśnie portretu. Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez słuchaczy?

Najczęściej starają się po prostu robić ładne portrety. Dla mnie ważne jest to, by w portrecie nie szukali tylko ładnej buzi, bo to często nie jest już portret, tylko fotografia "beauty" czy moda. Fotograf musi szukać czegoś ciekawego w tej twarzy.

Studenci pokazują mi zdjęcia bardzo ładnych dziewczyn, w których twarzach nie ma nic ciekawego. Poza tym to są głównie faceci. I tu jest jak w naturze. Kiedy staje przed nimi bardzo ładna dziewczyna, po prostu głupieją i robią strasznie banalne zdjęcia, nie dbają o właściwy kadr, ustawienie odpowiedniej głębi ostrości. To, że ktoś jest ładny, nie znaczy jeszcze, że w każdym świetle będzie dobrze wyglądał. Czasem trzeba nad tym trochę popracować. Dlatego ja bym unikał na początku fotografowania ładnych dziewczyn. Bo to jest niestety bardzo złudne.

Dziękuję za rozmowę.

Z cyklu "Czy mogę zrobić panu zdjęcie" fot. Szymon Szcześniak.
Z cyklu "Czy mogę zrobić panu zdjęcie" fot. Szymon Szcześniak.
Z cyklu "Czy mogę zrobić panu zdjęcie" fot. Szymon Szcześniak.
Lew Starowicz dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Lew Starowicz dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Lew Starowicz dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Borys Szyc dla Prime, fot. Szymon Szcześniak
Borys Szyc dla Prime, fot. Szymon Szcześniak
Borys Szyc dla Prime, fot. Szymon Szcześniak
Piotr Cugowski dla Elle, fot. Szymon Szcześniak
Piotr Cugowski dla Elle, fot. Szymon Szcześniak
Piotr Cugowski dla Elle, fot. Szymon Szcześniak
Grzegorz Miecugow dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Grzegorz Miecugow dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Grzegorz Miecugow dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Roman Polko dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Roman Polko dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Roman Polko dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Rafał Bryndal dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Rafał Bryndal dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Rafał Bryndal dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Stanisław Mikulski dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Stanisław Mikulski dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Stanisław Mikulski dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Małgorzata Foremniak dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Małgorzata Foremniak dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Małgorzata Foremniak dla Gali, fot. Szymon Szcześniak
Jarosław Gugała dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Jarosław Gugała dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Jarosław Gugała dla Vivy, fot. Szymon Szcześniak
Z cyklu “Into the Wild”, fot. Szymon Szcześniak
Z cyklu “Into the Wild”, fot. Szymon Szcześniak
Z cyklu “Into the Wild”, fot. Szymon Szcześniak

Serwisy specjalne




Partnerzy

 

 

 

Digital Camera Polska
Wydanie drukowane 1 rok - 199,00 zł
Wydanie elektroniczne 1 rok - 127,50 zł
Wolisz pojedyncze numery?
Wydanie na tablet:
Tablet
App Store Google Play
Wydawca
AVT-Korporacja Sp. z o.o.

AVT Korporacja
Sp. z o.o.

ul. Leszczynowa 11
03-197 Warszawa

tel.: 22 257 84 99
fax.: 22 257 84 00

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
avt.pl
ulubionykiosk.pl