ULUBIONY KIOSK - PRZEJRZYJ I ZAMÓW WERSJA MOBILNA

Inspiracje / Wywiad

Łukasz Murgrabia [wywiad w DCP] Marcin Grabowiecki

2018-08-01
0 komentarzy
0
Facebook Google Wykop Twitter Pinterest
Łukasz Murgrabia [wywiad w DCP]
Zaczynał od fascynacji tańcem i teatrem. Dziś porównuje sesję fotograficzną do pracy w kuchni. Rozmawiamy z Łukaszem Murgrabią, fotografem reklamowym, który wierzy w to, że wszystko w naszym życiu zależy od pracy

Od zawsze chciałeś zostać fotografem reklamowym?

Nie, chociaż pamiętam, że już w wieku sześciu lat marzyłem o tym, żeby tworzyć. Jako dzieciak wszedłem w świat tańca. W tańcu urzekł mnie klimat całego zaplecza teatralnego. Zafascynowało mnie także to, że całkiem spora grupa ludzi spędza długi czas na przygotowaniu spektaklu, chociaż efekt ich pracy trwa zaledwie godzinę, dwie. W okresie liceum zacząłem bawić się ze znajomymi w teatr, zajmowałem się scenografią. Zrobiliśmy razem dwa spektakle, jeden na podstawie Gombrowicza, a drugi już w pełni autorski. W każdym z nich scenografią było światło. To w naturalny sposób przełożyło się na fotografię, na kreowanie świata za pomocą światła. Bez światła fotografia nie istnieje.

W takim razie jak rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Wszystko zaczęło się w pracowni fotografii w Pałacu Kultury w Szczecinie u Tadeusza Czerniawskiego. Była tam ciemnia, do której przychodziłem z własnoręcznie naświetlonymi negatywami. Miałem wtedy Zenita, którym fotografowałem swoich znajomych. Pod koniec liceum marzyłem o tym, żeby dostać się do łódzkiej filmówki. Nie dostałem się. W międzyczasie rozpocząłem studia z projektowania form wizualnych w Poznaniu. Równolegle studiowałem ekonomię na specjalizacji „Media i komunikacja”.

Porzuciłeś marzenia o filmówce?

Nie. Spróbowałem jeszcze raz i udało się – dostałem się. Jednak egzaminy promujące na ostatni rok przebiegały na tyle dziwnie, że stwierdziłem, że rzucam to wszystko, pakuję się i jadę do Warszawy szukać pracy jako asystent.

Nie skończyłeś studiów?

Nie. Zanim dostałem się na studia w łódzkiej fi lmówce, spotkałem się z wybitnym operatorem teledysków Januszem Kołodrubcem, który mnie ukierunkował i potwierdził to, czego nauczył mnie balet, że wszystko w naszym życiu zależy od pracy. Moim zdaniem to są zawody praktyczne. Żeby być tancerzem, sportowcem, muzykiem, fotografem, to trzeba bardzo dużo ćwiczyć. Dopiero, kiedy cały ten warsztat schodzi na drugi plan i operowanie nim staje się intuicyjne, wtedy otwiera się przestrzeń na tworzenie. Tak jest w tańcu. Szczyt kariery tancerza jest w okolicy trzydziestki. To czas, w którym połączenia nerwowe z mięśniami w ciele są perfekcyjne. Kiedy tancerz wychodzi na scenę, to już nie myśli o tym, jak ma tańczyć, on już interpretuje. Jego czasu nie zajmuje już aspekt techniczny. Janusz powiedział, że może mnie przygotować na studia operatorskie, ale nie jest przekonany do tego, czy jego czas jest wart poświęcenia mi uwagi. Pytał mnie: Po co ci studia, skoro po ich skończeniu pewnie nie będziesz pracował w zawodzie, to jest ciężki kawał chleba, który zależy głównie od pracy nad sobą, rozwijania umiejętności, często niezwiązanych bezpośrednio z zawodem. Polecił mi, żebym na początek pojechał do Warszawy, znalazł pracę w prywatnej telewizji. Tak też zrobiłem. Dostałem staż w RTL 7. Pracowałem tam miesiąc, była to dla mnie fantastyczna przygoda. Wróciłem do Szczecina, a miesiąc później miałem mieć egzamin promujący do Łodzi, o którym ci wspominałem. Na egzaminie podjąłem decyzję o tym, że rezygnuję ze studiów i jadę do Warszawy, żeby uczyć się od najlepszych.

Artykuł przeczytacie w sierpniowym wydaniu Digital Camera Polska!

Serwisy specjalne




Partnerzy

 

 

 

Digital Camera Polska
Wydanie drukowane 1 rok - 199,00 zł
Wydanie elektroniczne 1 rok - 127,50 zł
Wolisz pojedyncze numery?
Wydanie na tablet:
Tablet
App Store Google Play
Wydawca
AVT-Korporacja Sp. z o.o.

AVT Korporacja
Sp. z o.o.

ul. Leszczynowa 11
03-197 Warszawa

tel.: 22 257 84 99
fax.: 22 257 84 00

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
avt.pl
ulubionykiosk.pl