ULUBIONY KIOSK - PRZEJRZYJ I ZAMÓW WERSJA MOBILNA

Inspiracje / Wywiad

Peter Lik - "Jeśli kochasz to, co robisz, to już odniosłeś sukces"

2016-02-25
0 komentarzy
75
Facebook Google Wykop Twitter Pinterest
Peter Lik - "Jeśli kochasz to, co robisz, to już odniosłeś sukces"
"Duch". Peter Lik mówi: "Zdjęcie zrobiłem w Kanionie Antylopy, w Arizonie. Wiedziałem, że w południe słońce będzie świeciło bezpośrednio z góry. Kiedy zbliżała się godzina dwunasta, wąski snop światła przedostał się przez skały, docierając na samo dno kanionu. W tym momencie nacisnąłem spust migawki, a mój przewodnik - Indianin z plemienia Navajo - wrzucił garść pyłu w strumień światła"
Jest autorem najdroższego zdjęcia na świecie i najlepiej zarabiającym fotografem krajobrazu. Peter Lik zdradza nam tajemnicę swojego sukcesu!

PROfil

Peter Lik fotograf krajobrazów. portret
Peter Lik
Urodzony w Australii w 1952 r., Peter Lik jest wyjątkowo płodnym fotografem pejzażu i ma 15 własnych galerii na Hawajach, w Las Vegas oraz w wielu innych miejscach w USA. Peter sprzedał ostatnio swoje zdjęcie zatytułowane "Phantom" za 6,5 miliona dolarów, w związku z czym stało się ono najdroższą fotografią na świecie. Kupujący chciał pozostać osobą anonimową. Jest on także członkiem Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego. Tytuły jego książek wraz z tymi wydanymi w Australii: Images of a Timeless Land (1997), Spirit of America (2003) i Maui: Hawaiian Paradise (2006). www.lik.com

Zacząłeś robić zdjęcia w wieku 8 lat, gdy rodzice dali Ci aparat Box Brownie. Co zafascynowało Cię w fotografii w tak młodym wieku?

Tak, dostałem go na urodziny. Moje pierwsze zdjęcie przedstawiało pokrytą lśniącymi kroplami rosy pajęczą sieć znalezioną w przydomowym ogrodzie. W zupełnie niewyjaśniony sposób zrobiło to na mnie olbrzymie wrażenie. Wówczas byłem zbyt młody, aby zrozumieć, jak głęboki sens miało to doświadczenie. Poczułem wtedy coś wyjątkowego, tak jakbym znalazł cel w życiu.

Czy zostałeś fotografem zaraz po ukończeniu szkoły?

Mniej więcej od 18 roku życia cały czas fotografowałem otaczający mnie świat i mam zamiar robić to nadal każdego dnia.

Mając już prawie trzydziestkę na karku, zacząłem w końcu zarabiać na sprzedaży swoich zdjęć pierwsze prawdziwe pieniądze, ale jeszcze przez kilka następnych lat wciąż niełatwo było mi się z tego utrzymać. Jednak również konieczność walki o zdobycie dobrej pozycji w branży była dla mnie źródłem satysfakcji - to doświadczenie pozwalające znacznie ulepszyć swój warsztat.

Dlaczego zdecydowałeś się wyjechać do USA w 1984 r.? I co skłoniło Cię do zajęcia się fotografią panoramiczną i średnioformatową?

Zawsze marzyłem o wyjeździe do Ameryki i robieniu tam zdjęć. Choć Australia jest niezwykle piękna, to pociągały mnie te wszystkie miejsca, które widziałem na zdjęciach i filmach. Po za tym w Australii nie występuje właściwie zjawisko zmiany pór roku.

Zetknięcie się z fotografią panoramiczną było dla mnie czymś zupełnie nieoczekiwanym, ale i bardzo ważnym. Porównywałem moje zdjęcia z pracami wielkiego amerykańskiego fotografa, którego spotkałem podczas mojej wizyty w USA. Zachęcił mnie on do zmiany formatu moich prac, mówiąc "zacznij rejestrować naprawdę duże ujęcia albo wracaj do domu". Nigdy nie żałowałem tej decyzji.

Zdjęcie japońskiego klonu, fot. Peter Lik.
Wewnętrzny spokój
"Stojąc pod tym japońskim klonem, byłem pod wrażeniem tego, jak światło późnego popołudnia podświetla jego delikatne liście", fot. Peter Lik.
Wewnętrzny spokój
"Stojąc pod tym japońskim klonem, byłem pod wrażeniem tego, jak światło późnego popołudnia podświetla jego delikatne liście", fot. Peter Lik

Kiedy po raz pierwszy zdałeś sobie sprawę, że mógłbyś zrobić karierę jako fotograf krajobrazu?

To chyba było otwarcie mojej pierwszej galerii w Queensland w 1999 r. Jako fotograf bardzo dobrze czułem się w formacie panoramicznym, a odbiór moich prac był lepszy, niż kiedykolwiek wcześniej.

W torbie fotografa

"Obecnie najchętniej używam sprzętu m.in. marek Canon, Phase One, Nikon i Pentax. Zawsze starannie dobieram aparat do wykonania konkretnej fotografii, ponieważ nie ma takiego, który nadawałby się do wszystkiego. Próbuję każdej nowej technologii i każdego urządzenia - przywiązanie się do jednej marki czy modelu aparatu ogranicza możliwości".

Dlaczego mieszkasz w Las Vegas?

Krajobrazy Zachodniego Wybrzeża USA są moim ulubionym tematem, a Las Vegas znajduje się praktycznie w centrum tego regionu. Jest to również doskonałe miejsce do prowadzenia biznesu. Mam tu możliwość ciągłego rozwoju, zbudowałem tu wymarzony dom w pobliżu Kanionu Red Rock i otworzyłem kilka galerii tuż przy Las Vegas Strip.

Niektórzy krytycy fotografii artystycznej odnosili się do Twoich prac z pewnym dystansem.

Kiedyś, kiedy byłem młodszy, nieco mnie to deprymowało, ale pewnego dnia spojrzałem wstecz na moją karierę i uświadomiłem sobie, że negatywne opinie wcale nie przeszkodziły mi w odniesieniu sukcesu. Jeśli już, to takie nieprzychylne komentarze tylko przysporzyły mi klientów. Być może więc powinienem podziękować tym krytykom za reklamę?!

Fotografia powstała w Kilauea na Hawajach, fot. Peter Lik.
Szept bogini Pele
"Fotografia powstała w Kilauea na Hawajach. Znajomy opowiedział mi legendę o Pele, bogini ognia. Patrząc na górną lewą część obrazu, można wyobrazić sobie jej profil i włosy - wygląda jakby dmuchała lub szeptała coś w stronę oceanu. To moje zdjęcie życia", fot. Peter Lik. fot. Peter Lik.
Szept bogini Pele
"Fotografia powstała w Kilauea na Hawajach. Znajomy opowiedział mi legendę o Pele, bogini ognia. Patrząc na górną lewą część obrazu, można wyobrazić sobie jej profil i włosy - wygląda jakby dmuchała lub szeptała coś w stronę oceanu. To moje zdjęcie życia", fot. Peter Lik

Pracownicy Twoich galerii bardzo aktywnie promują Twą twórczość. Czy to celowa polityka, mająca na celu stworzenie innej atmosfery od tej, z jaką zazwyczaj ma się do czynienia w galeriach?

Myślę, że właściciele wielu galerii zbyt biernie podchodzą do klientów - oczekują, że odwiedzający dowiedzą się wszystkiego na własną rękę. Być może odpowiada to innym artystom, ale mi nie. Nie wstydzę się tego, że zależy mi na sprzedaży moich zdjęć.

Czy nie uważasz, że niektórzy deprecjonują Twoje prace z zazdrości o to, za ile udaje Ci się je sprzedawać?

Naprawdę trudno mi powiedzieć, co dzieje się w głowach innych osób. Osobiście podziwiam każdego, komu udaje się znaleźć nabywcę na wykonywane przez siebie fotografie, niezależnie od wysokości ceny. Dowodzi to bowiem zdolności oddziaływania na odbiorcę i umiejętności wywoływania jego emocji, co jest jednym z głównych celów sztuki. I nie jest to wcale łatwym zadaniem.

Zdjęcie wykonane w Deer Valley, w stanie Utah, fot. Peter Lik.
Jesienna mgła
"Zdjęcie wykonane w Deer Valley, w stanie Utah. Kiedy dotarłem w końcu w wybrane miejsce, moim oczom ukazał się ten magiczny widok", fot. Peter Lik.fot. Peter Lik.
Jesienna mgła
"Zdjęcie wykonane w Deer Valley, w stanie Utah. Kiedy dotarłem w końcu w wybrane miejsce, moim oczom ukazał się ten magiczny widok", fot. Peter Lik

Przywiązujesz również dużą wagę do wykonywania odbitek.

Absolutnie! W rzeczywistości, wydruk stanowi zwieńczenie całej mojej ciężkiej pracy jako fotografa, więc niezwykle istotne jest to, by odbitki były jak najlepsze. Choć uwielbiam samo rejestrowanie, to zawsze denerwowała mnie konieczność czekania aż ktoś inny wydrukuje moją pracę, a do tego nie miałem żadnej kontroli nad tą częścią procesu. Wreszcie kilka lat temu, po założeniu firmy w Las Vegas, byłem w stanie otworzyć własne centrum druku artystycznego.

Na robieniu zdjęć spędzasz kilka miesięcy w roku. Gdzie szczególnie lubisz fotografować?

Jest kilka takich miejsc, które po prostu wciąż każą mi do siebie wracać. Jednym z nich są Hawaje - robię tam zdjęcia, spędzam wakacje i mam tam dwie galerie na dwóch wyspach. Hawaje zawsze były dla mnie rajem.

Chiny z kolei zachwyciły mnie starożytnym krajobrazem, pełnym zarówno naturalnego piękna przyrody, jak i niesamowitej architektury. Odwiedziłem też Australię, gdzie udało mi się zrobić niesamowite zdjęcia w rzadko odwiedzanych okolicach Painted Shores - był to hołd złożony ojczyźnie, w której narodziła się moja pasja.

Ostatnio przygotowałem zaś The Classical Age Collection - zbiór ponad tuzina zdjęć wykonanych zaledwie kilka miesięcy temu w Wenecji, Toskanii i Pradze.

Park Narodowy Canyonlands, Utah, fot. Peter Lik
Odświętny wschód słońca
"Park Narodowy Canyonlands, Utah. Kiedy wspinałem się z latarką w stronę łuku, niebo rozświetliło się, a ja zarejestrowałem serię zdjęć słońca wschodzącego nad horyzontem", fot. Peter Lik.
Odświętny wschód słońca
"Park Narodowy Canyonlands, Utah. Kiedy wspinałem się z latarką w stronę łuku, niebo rozświetliło się, a ja zarejestrowałem serię zdjęć słońca wschodzącego nad horyzontem", fot. Peter Lik

W dzisiejszych czasach trudno jest zarabiać pieniądze na fotografii krajobrazowej - zwłaszcza takie pieniądze, jak Ty. Mógłbyś poradzić coś w tej kwestii naszym Czytelnikom?

W rzeczywistości uważam, że jest to coraz łatwiejsze. Kiedy zaczynałem, nie było GPS-ów, serwisu YouTube, ani Internetu - nic nie było cyfrowe i nie przynosiło natychmiastowej satysfakcji. Musiałem używać starych papierowych map drogowych, czytać książki i polegać na własnym instynkcie. Moja rada jest taka, by starać się jak najlepiej korzystać ze wszystkich dostępnych obecnie narzędzi. Ogromnie pomagają one w wyszukiwaniu ciekawych miejsc, przewidywaniu pogody i wykonywaniu zdjęć próbnych.

Jednak to wszystko nie znaczy, że nie liczy się już pasja. Jeśli kochasz to, co robisz, to już odniosłeś wielki sukces.

Zdjęcie zrobione na Molokai, fot. Peter Lik.
Daleko od świata
"Zdjęcie zrobione na Molokai, jednej z najbardziej dziewiczych hawajskich wysp. Nadciągające chmury utworzyły absolutnie doskonałe odbicie", fot. Peter Lik.
Daleko od świata
"Zdjęcie zrobione na Molokai, jednej z najbardziej dziewiczych hawajskich wysp. Nadciągające chmury utworzyły absolutnie doskonałe odbicie", fot. Peter Lik
Bella Vista"Fotografia zarejestrowana w Pienza, regionie Toskanii słynącym z produkcji wina. Poranne światło dało rozbiegające się cienie, które miękko kładły się pomiędzy rzędami drzew oliwnych i winorośli"
Bella Vista"Fotografia zarejestrowana w Pienza, regionie Toskanii słynącym z produkcji wina. Poranne światło dało rozbiegające się cienie, które miękko kładły się pomiędzy rzędami drzew oliwnych i winorośli"
Bella Vista
"Fotografia zarejestrowana w Pienza, regionie Toskanii słynącym z produkcji wina. Poranne światło dało rozbiegające się cienie, które miękko kładły się pomiędzy rzędami drzew oliwnych i winorośli"
Strażnik"Chciałem sfotografować Nowy Jork z innej perspektywy. Ustawienie się z aparatem z szerokokątnym obiektywem bezpośrednio pod mostem pozwoliło mi uzyskać niecodzienną perspektywę i rzadko spotykaną głębię. Aby skupić uwagę oglądających na moście, zdecydowałem się prześwietlić panoramę miasta widoczną w tle"
Strażnik"Chciałem sfotografować Nowy Jork z innej perspektywy. Ustawienie się z aparatem z szerokokątnym obiektywem bezpośrednio pod mostem pozwoliło mi uzyskać niecodzienną perspektywę i rzadko spotykaną głębię. Aby skupić uwagę oglądających na moście, zdecydowałem się prześwietlić panoramę miasta widoczną w tle"
Strażnik
"Chciałem sfotografować Nowy Jork z innej perspektywy. Ustawienie się z aparatem z szerokokątnym obiektywem bezpośrednio pod mostem pozwoliło mi uzyskać niecodzienną perspektywę i rzadko spotykaną głębię. Aby skupić uwagę oglądających na moście, zdecydowałem się prześwietlić panoramę miasta widoczną w tle"
Wieczne piękno"Kanion Antylopy, Arizona. Południowe słońce szybko się przesuwało, w związku z czym wiedziałem, że muszę zrobić zaplanowane zdjęcie w ciągu najbliższych 15 minut. Skały stanowiły swoistą naturalną blednę fenomenalnie odbijającą czerwone światło, podkreślające ten niezwykły cud natury"
Wieczne piękno"Kanion Antylopy, Arizona. Południowe słońce szybko się przesuwało, w związku z czym wiedziałem, że muszę zrobić zaplanowane zdjęcie w ciągu najbliższych 15 minut. Skały stanowiły swoistą naturalną blednę fenomenalnie odbijającą czerwone światło, podkreślające ten niezwykły cud natury"
Wieczne piękno
"Kanion Antylopy, Arizona. Południowe słońce szybko się przesuwało, w związku z czym wiedziałem, że muszę zrobić zaplanowane zdjęcie w ciągu najbliższych 15 minut. Skały stanowiły swoistą naturalną blednę fenomenalnie odbijającą czerwone światło, podkreślające ten niezwykły cud natury"

Akademia DCP - Serwis Specjalny

Partnerzy

 

 

 

Digital Camera Polska
Wydanie drukowane 1 rok - 199,00 zł
Wydanie elektroniczne 1 rok - 127,50 zł
Wolisz pojedyncze numery?
Wydanie na tablet:
Tablet
App Store Google Play
Wydawca
AVT-Korporacja Sp. z o.o.

AVT Korporacja
Sp. z o.o.

ul. Leszczynowa 11
03-197 Warszawa

tel.: 22 257 84 99
fax.: 22 257 84 00

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
avt.pl
ulubionykiosk.pl

Polecamy