Kolejne wydanie magazynu Digital Camera Polska od dziś dostępne jest w punktach sprzedaży na terenie całego kraju. Szukajcie nas w salonach prasowych i dobrych sklepach. Już teraz zajrzyjcie do Spisu Treści i sprawdźcie jakie artykuły czekają na Was na stronach magazynu DCP 03/2011.
Digital Camera Polska 3/2011 (DCP6) już w sprzedaży !!!
– 2 marca 2011Opublikowano w dziale: NEWS






jak to jest że w prenumeracie nr dociera kilkadni później niż jest w sprzedaży ??
i jak to jest że Photoshop ma takie różne oblicza jestem zawiedziony tymi kursami na płytkach
…a kiedy u prenumeratorów?
co miesiąc to samo…
Szanowni Państwo
Ta skandaliczna sytuacja jest wynikiem wpadki Poczty Polskiej. Zdarzały się w przeszłości podobne sytuacje, ale teraz nasz monopolista przeszedł sam siebie. Prenumeratę wysłaliśmy 25 lutego ? było to kilka tysięcy czasopism. Zwróciliśmy się do Poczty Polskiej o pisemne wyjaśnienia, lecz nie mamy złudzeń, że w tej sytuacji będą umieli skutecznie zainterweniować.
Nie przyspieszymy niestety wysłanych już przesyłek, ale otrzymujemy informacje, że czasopisma wysłane 25 lutego zaczynają docierać do Prenumeratorów. Pozostajemy z nadzieją, że i Państwo otrzymają wydanie marcowe w najbliższym czasie. Gorąco przepraszamy i prosimy o jeszcze kilka dni cierpliwości.
Zawsze pozostajemy do Państwa dyspozycji pod adresem prenumerata@avt.pl lub telefonem 22 257-84-22 (od 8:00 do 16:00)
Z poważaniem,
Dział Prenumeraty wydawnictwa AVT
dołączam do pytania ! Dla mnie nauczka na przyszły rok , nie ulegać PR tego czasopisma !
Owszem zawartość wysoka , traktowanie prenumeratorów „per noga” .!!!!!!!!!!!!!!
Chyba prenumeratorzy powinni pierwsi dostac? A tu dalej ni ma… No to pomyslimy nad przedluzeniem preneumeraty troszke dluzej, a konkurencja staje na nogi!!
ja jeszcze nie mam czasopisma:(( dziś sobota, więc ani dziś,ani jutro też nie dojdzie:(
skoro do prenumeratorów dochodzi tak późno, to czemu nie zaczniecie wysyłać czasopisma jeszcze wcześniej??
to naprawdę trochę irytujące, gdy w kiosku gazetka dawno jest, a ty nie możesz jej przeczytać:(
dokładnie – właśnie też maila piszę do osoby od prenumerat …. to jakiś dowcip chyba … rozumiem wcześniej dla prenumeratorów, rozumiem w ten sam dzień, ale w kiosku jest 2 a u klientów, którzy zapewnili sprzedaż na kolejne 12 miesięcy wyląduje w skrzynkach po tygodniu – o ile ??? To chyba coś nie tak tu jest …. na pewno nie zachęca do polecenia nikomu ani do powtórki tego błędu za rok …..
Oficjalnie żądam zwrotu prenumeraty , w Bielsku Białej było już w sprzedaży 28 lutego po poludniu w stoisku Kolportera w Auchan , do dzisiaj 6 marca (NIEDZIELA) ja go nie mam w PRENUMERACIE !!! i nie będę go miał do wtorku na bank!!!! Panowie i Panie , czy jesteście tak bardzo zadufani w sobie , że nie widzicie czubka własnego nosa ?
Niby drobiazg , jakies tam czasopismo , ale to nie te czasy mosci Panstwo !!!!!!
tydzień po ukazaniu się pisma ja jako prenumerator ciągle go nie mam…
jeśli wysłane by było w tym samym czasie to już by doszło, czyli wysyłają dużo później po ukazaniu się w salonach,
Prenumeratorzy już zapłacili, po co się nimi przejmować?
Dalej nie ma w skrzynce. Tu juz jest przesada. Kpina.
Co się dzieje z prenumeratą? Zazwyczaj prenumerata jest traktowana priorytetowo i dostaje się ją nawet wcześniej niż produkt jest dostępny w kioskach… W chwili obecnej wszyscy już poczytali sobie numer z kiosku a ja wciąż czekam na mój z prenumeraty. Milion razy łatwiej byłoby mi wyjść do kiosku i kupić a tak mam już kupiony numer tyle że go nie dostałam. To jakaś kpina z osób, które zaufały wydawnictwu.
Nadal nie mam pisma, jako prenumerator jestem zbulwersowany postępowaniem wydawcy!
niestety, widzę że to dotyczy nie tylko mnie. a już miałem nadzieję że to tylko poczta.
dawno mnie tak nikt nie oszukał: pismo od tygodnia w kioskach, a ja prenumerator czekam jak jakiś smutny cymbał, który dał się nabrać spółce spryciarzy.
ŻAŁOSNE. ŻAŁOSNE.
podejrzewam, że pieniędzy odzyskać już nie można…
nie pozdrawiam redakcji.
Masakra,
kolejny miesiąc gazeta w kioskach wcześniej niż u prenumeratorów. Z mężem prenumerujemy kilka czasompism i za chwilę zaczną napływać kwietniowe numery!!!!! Dzwoniałam – Pani tłumaczy, że przesyłka „gdzieś utknęła”. Ciekawe tylko dlaczego co miesiąc „gdzieś utyka”….
A konkurencja nie śpi i działa prawidłowo. Szkoda tylko, że redakcja DCP nic sobie z tego nie robi
Na mojego maila w sprawie procedury rezygnacji z prenumeraty nikt z właściwego działu pisma/wydawcy nie zechciał odpowiedzieć. Frontem do klienta!
nawet jakiegoś skromnego przepraszamy…
kto by pomyślał, że akurat w polskiej mutacji angielskiego pisma komuna wróci tak znakomicie w olśniewającej formie!
powala mnie ta porcja szacunku, jaką serwuje się każdemu prenumeratorowi, tj. każdemu, kto zainwestował jakąś kwotę własnych pieniędzy w utrzymanie pisma na rynku…
pomyśleć, że dla takiego nierzetelnego DCP zrezygnowałem z prenumeraty „FVD” dałem się nabrać na „nowość”…).
szlag mnie trafia.
Szanowny Panie
Korespondencję mailową staramy się prowadzić na bieżąco, lecz w ostatnich dniach zalała nas lawina reklamacji (mailowych i telefonicznych) – musieliśmy się tłumaczyć z tego, co zrobiła (a właściwie nie zrobiła) Poczta Polska. Teraz już znów jesteśmy na bieżąco z odpowiedziami. Oczywiście bardzo przepraszamy za to, że musiał Pan na naszą odpowiedź poczekać.
Nie jest naszym celem unikać Państwa problemów, bo są one naszymi problemami. W przypadku, kiedy wina leżałaby po naszej stronie, niezwłocznie przyznalibyśmy się do tego i naprawili błąd. Jest jednak inaczej. Wysyłka prenumeraty z 25 lutego (to jest data stempla warszawskiego urzędu pocztowego nr 91 w naszej książce nadawczej) po prostu gdzieś poczcie zaginęła i dopiero teraz zaczyna wypływać na światło dzienne. Zrobić możemy niewiele (chyba wszyscy wiemy jak wygląda próba rozmowy z monopolistą), ponieważ konkurencyjna firma InPost nie działa niestety lepiej od Poczty. Teoretycznie moglibyśmy zrezygnować z usług Poczty Polskiej i wysyłać czasopisma za pośrednictwem firm kurierskich, aby polepszyć terminowość dostaw, ale to niebotycznie wywindowałoby cenę prenumeraty.
Oczywiście. będziemy z Pocztą walczyli i będziemy szukali innych rozwiązań, ale na to, co się stało 25 lutego, nie mieliśmy żadnego wpływu.
Przed nami jest męska rozmowa z Urzędem pocztowym nr 91 – kto wie, może zrozumieją swój błąd (o ile się do niego przyznają) i wyciągną wnioski na przyszłość.
Z poważaniem,
Dział Prenumeraty wydawnictwa AVT
Niestety „droga redakcjo”, wasze czasopismo nadal nie dociera do prenumeratorów. Sprawdziłam. Nie ładnie tak zrzucać winę na Pocztę Polską. Prenumeruję dwa inne miesięczniki i właśnie Polska Poczta dostarczyła je terminowo. Poza tym na rynku polskim istnieje wiele firm kurierskich, dlatego mówienie o monopolu poczty jest niezgodne z prawdą. Żałuję,że zaprenumerowałam „DCP”. Odradzam wszystkim zainteresowanym inwestowanie swoich pieniędzy w prenumeratę tego czasopisma. W przyszłym roku na pewno zrealizuję hasło „spacerkiem po DCP”.
Poczta niestety nie potrafi nam powiedzieć co stało się z partią prenumeraty wysłaną 25 lutego
Oto oficjalna odpowiedź:
Informuję, że Państwa reklamacja celem wyjaśnienia została przekazana, zgodnie z …kompetencjami do Centrum Poczty Oddziału Rejonowego Warszawa Wschód. Otrzymacie Państwo pisemną odpowiedź na złożoną reklamację.
Katarzyna Maliszewska- Przybysz
Opiekun Klienta Biznesowego
Centrum Poczty Region Handlowy w Warszawie
dziwne, że „wpadka” Poczty Polskiej dotyczy akurat tego jednego czasopisma i akurat we wszystkich miastach. tak czy inaczej jesli opóźnienie jeszcze raz się powtórzy to nie przedłuże prenumeraty, tak jak przedmówcy.
Mój kumpel pracował jakiś czas w poczcie polskiej i widział co się tam wyprawia. Jak im się bardzo chce i jak bardzo mają w d… wszystkie te przesyłki. Nigdy nie dostaliście kartki po świętach mimo tego, że wysłaliście ją dużo wcześniej?! Trzymam kciuki z ogarnięciem tej pocztowej organizacji przestępczej!
Jeśli to wina poczty, to najpewniej nie obędzie się bez jakiegoś sądowego dochodzenia rekompensaty. Wtedy będziemy trzymali kciuki za redakcję i z satysfakcją usłyszymy, że ktoś winny poniósł karę…
Jest piknie !!! dziś prawie połowa miesiąca a ja dalej oglądam DCP w kiosku .Przysłano mi co prawda link do e-wydania , ale nie za to płaciłem ! Nie lubię e-wydań , wolę papier i dołączoną płytkę . No cóż , macie na bank jednego klienta mniej i czerwoną kartkę u znajomych !!!!!!!!!!!
taa – co mi po tym linku …. w nosie mam PDFy – jakbym chcial PDF to bym sobie znalazl na torrencie za darmo . a pisma też nadal nie mam !
Dalej pusta skrzynka… Masakra.
Poczta niestety nie potrafi nam powiedzieć co stało się z partią prenumeraty wysłaną 25 lutego
Oto oficjalna odpowiedź:
Informuję, że Państwa reklamacja celem wyjaśnienia została przekazana, zgodnie z …kompetencjami do Centrum Poczty Oddziału Rejonowego Warszawa Wschód. Otrzymacie Państwo pisemną odpowiedź na złożoną reklamację.
Katarzyna Maliszewska- Przybysz
Opiekun Klienta Biznesowego
Centrum Poczty Region Handlowy w Warszawie
Ja również nie mam a już jest 14 dni po wydaniu. Poprzednie numery miałem już na biurku w domu dzień po ukazaniu się numeru w sprzedaży.
kiedy przychodzi do kasowania komentarzy ujawniających waszą indolencję w sprawie prenumeraty potraficie być zdumiewająco operatywni.
krótko: sześć dni czekam na zwrot pieniędzy za prenumeratę, dostaliście natychmiast ode mnie nr konta – i co? i nic.
nie ma się co dziwić: jeśli załatwianie prenumeraty z pocztą szło tak niezdarnie jak przelewanie pieniędzy na moje konto, to wszystko się wyjaśnia…
no i nie ma , do poniedziałku (21.03 ) nie będzie na 100 % , zażądałem zwrotu kasy , czy oddadzą ??????
nic pewnego z tą redakcją.
8-go marca zgłosiłem mailem chęć rezygnacji z prenumeraty. 10-go Pani Liliana Śmiarowska z redakcji mailem poprosiła mnie o nr konta informując, że moa rezygnacja została „odnotowana”. Natychmiast (w tym samym dniu) mailem podałem nr konta. Do dziś (19.03.2011) pieniądze nie zostały przelane,nie mam też marcowego nr-u pisma. Próbowałem kontaktować się telefonicznie – nikt nie odbiera telefonu (sygnał połączenia nie wskazywał, by nr był zajęty).
cisną się na usta najostrzejsze komentarze – ale pewnie wtedy byliby bardziej operatywni i przywlekli by mnie przed jakiś sąd.
więc nic nie mówię,szczerze tylko odradzam wpłacanie tym ludziom jakichkolwiek pieniędzy.